Ludzie jak muchy

Standard

Nie wiem, czy niektórzy członkowie Zarządu Powiatu wyrywali w dzieciństwie skrzydełka muchom, czy może ojcowie zbyt często przekładali ich przez kolana… Nie wiem i dlatego trudno mi zrozumieć skąd bierze się ta zaciętość w gnębieniu tych, którzy bezwzględnie zasługują na naszą największą troskę.

Wszyscy mamy w pamięci szykany władz powiatu rzucane jakiś czas temu pod nogi Domu Dziecka (niechęć w jego dofinansowaniu, co groziło zamknięciem placówki), wciąż nierozwiązany problem z siedzibą Szkoły Specjalnej, czy niedawną, nierówną walkę ze Stowarzyszeniem Rodziców Dzieci i Młodzieży Specjalnej Troski prowadzącym Warsztaty Terapii Zajęciowej, o której pisałem TUTAJ. Jak się okazuje, mimo że Stowarzyszenie otrzymało od miasta spokojną przystań w nowym budynku, to problemy z władzami powiatu, będącymi w obowiązku finansowania tej placówki, niestety się nie skończyły. Co tym razem?

W lipcu br. Starosta Bolesławiecki otrzymał pismo – apel od Ministra Pracy i Polityki Społecznej, który pod wpływem próśb płynących z innych samorządów, postanowił o przyznaniu dodatkowych pieniędzy na prowadzenie warsztatów terapii zajęciowej w całej Polsce (pismo poniżej). Wysokość tej kwoty miała wynieść 100 zł miesięcznie na jednego uczestnika WTZ.

W ślad za pismem ministra, starosta otrzymał pismo od Prezesa Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych o zwiększeniu przekazywanych naszemu powiatowi pieniędzy o 83.412,-zł na realizację zadań z zakresu rehabilitacji społecznej i zawodowej (pismo poniżej). Jak czytamy w piśmie: „…kwota środków, o które został zwiększony plan finansowy PFRON została wyliczona o założenie możliwości przekazania dodatkowych 100,- zł miesięcznie od 1 lipca 2015r. na uczestnictwo każdej osoby niepełnosprawnej w warsztacie terapii zajęciowej.”

Pismo od ministra i prezesa PFRON urzędnikom, kierowanym przez władze powiatu, widać nie wystarczyło i jak informują, postanowili zadzwonić do PFRON w Warszawie i zapytać czy istnieje obowiązek przekazania tych 100,- zł na uczestnika WTZów. Jak to w rozmowach telefonicznych bywa, sprawa się rozmyła, a władze powiatu wysnuły, że kasa WTZom się nie należy, a pieniądze podzielą wg własnego uznania. (W innych samorządach dyspozycję ministra wykonano.)  Podstawą decyzji władz powiatu w wykonaniu Kierownika Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie był fakt, że w I półroczu 2015 Warsztaty wykorzystały rzekomo 44,05% środków finansowych przeznaczonych na działalność w całym roku 2015 (o oszczędnościach, jak informują mnie władze Stowarzyszenia, mogą tylko pomarzyć). Urzędnicy nie wzięli jednak pod uwagę, albo nie chcieli wziąć, że przecież rok się jeszcze nie skończył, a wydatki Stowarzyszenia wzrosły w związku z przeprowadzką i potrzebą urządzenia nowej siedziby. Cóż, urzędnik jednak wie lepiej i zasłonił się „studnią bez dna” jaką są potrzeby osób niepełnosprawnych w ogóle. Przekazana dotacja starczyłaby jednak, aby wesprzeć zarówno uczestników WTZów oraz pozostałe osoby niepełnosprawne w naszym powiecie. Tak się nie stało.

W posiadanie pisma od ministra wszedłem w połowie listopada br. i postanowiłem zapytać o te pieniądze na sesji 26 listopada br. (odp. z grudnia – pismo poniżej). Nikt z władz powiatu, ani urzędników nie poinformował wcześniej radnych powiatu o dyspozycji ministra, kiedy na wrześniowej sesji radni dzielili przyznane Warsztatom z PFRON pieniądze! Nie poinformowano o tym również Komisji Zdrowia i Pomocy Społecznej, której jestem członkiem. Co na to członkowie Powiatowej Społecznej Rady ds. Osób Niepełnosprawnych, którzy w ramach konsultacji społecznych powinni mieć taką wiedzę? Czy ją mieli? Informacji o dyspozycji ministra nie było i nie ma również w uzasadnieniu do uchwały Rady Powiatu (nr XIII/67/2015), w której radni na wrześniowej sesji dzielili przyznaną extra kasę. Radni powiatowi głosowali zatem bez pełnej wiedzy o woli dysponenta (ministra) przekazującego powiatowi owe pieniądze, a zatem zostali wprowadzeni przez Zarząd Powiatu w błąd. Na dyskusję o ważności podjętej, w ten sposób, przez Radę Powiatu uchwały przyjdzie jeszcze czas.

Naprawdę, w całej tej polityce władz powiatu w stosunku do najsłabszych już sam nie wiem z kogo chcą zrobić durnia. Może z samych siebie? Może… Wiem tylko, że cały ten galimatias znów odbije się na tych, którzy nie krzyczą, nie przeklinają, tylko zawsze z uśmiechem i szczerze dziękują tym, którzy w imię jakichś chorych, osobistych animozji traktują ich jak insekty.

ministerWTZ


WTZ 2WTZ2